piątek, 7 lipca 2017

Another difference

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a ten wpis rozpoczyna weekendowy maraton. 

Wakacje się zaczęły przez co mam więcej czasu. Może nie przez pierwsze dwa tygodnie, ale i tak tego czasu jest więcej niż w roku szkolnym. 
Stwierdziłam, że chcę zrobić coś ambitnego związanego z blogiem. Mam w planach kilka nietypowych sesji. Oprócz tego wpadłam na pomysł maratonów weekendowych. Miałyby one konkretne tematy i trwały trzy dni. 
Na pierwszy ogień idzie temat związany z odmiennością, różnością, byciem innym, oryginalnym. 
Stąd wziął się tytuł Another difference, czyli Inna różnica.



Są w sumie dwa powody dla których zdecydowałam się na taki temat maratonu.
1) Ostatnio wszystko i wszyscy wyglądają tak samo. Moda na Tumblr girl na szczęście jest już za nami. Niestety zwolenniczki tego typu dalej można zauważyć.
Ja rozumiem moda jest modą. Mi również podobają się jakieś trendy, ale bez przesady. Jak na ulicy trzy czwarte osób jest ubrane w to samo, to to wygląda źle (według mnie).
2) Ostatnio skończyłam gimnazjum i doszłam do wniosku, że nie pasowałam do tej szkoły. Nie pasowałam do swoich przyjaciół. Inaczej patrzę na świat, lubię inne rzeczy itd. O tym więcej będzie w drugim wpisie.



Świat dąży do tego, aby wszyscy byli tacy sami. Tak pewnie było by łatwiej. Ale świat stałby się nudny. Jakby wszyscy wyglądali tak samo, mówili tak samo i myśleli dokładnie to samo. Życie straciło by jakikolwiek sens.
Nie rozumiem dlaczego niektórzy tak bardzo starają się dopasowywać. Jesteśmy jak puzzle. Mamy znaleźć swoją układankę, a nie na siłę próbować pasować do jakiejś.
Różnice sprawiają, że każdy z nas jest wyjątkowy. Gdy zaczniemy się dopasowywać przestaniemy być wyjątkowymi.
Jestem inna, jestem sobą. Jeśli to oznacza, że inni mnie nie zaakceptują i będę samotna- to mi to nie przeszkadza.



Myślę, że temat inności często jest poruszany. W mojej ulubionej książce Anioł, główna bohaterka różni się od innych. W miasteczku idealnych aniołów ona nie ma skrzydeł. Przez swoją odmienność jest uznawana za wybryk natury. Jakby przez to była gorsza.
Dobrym przykładem może być Matt z Pamiętników wampirów. Jego przyjaciele to istoty nadprzyrodzone, całe miasteczko jest pełnego wampirów, czarownic itd. On w tym wszystkim dalej jest człowiekiem (bardzo irytującym nawiasem mówiąc).



Nie ma chyba lepszej piosenki do tego tematu niż Tokio Hotel- Strange. Osobiście uwielbiam ten utwór i emocje w nim zawarte.
Pierwsze wersy piosenki odzwierciedlają to co często sama czuję.

A freak of nature 
Stuck in reality 
I don't fit the picture 
I'm not what you want me to be 
Sorry 

*************************************

Wybryk natury 
Uwięziony w rzeczywistości 
Nie pasuję do obrazka 
Nie jestem tym, kim chciałabyś, bym był 
Przepraszam 

Idealnie do tematu pasują jeszcze słowa wypowiedziane przez postać fikcyjną, która również idealnie pasuje do tego wpisu. 

Normal people scare me 

****************************
Normalni ludzie mnie przerażają 





Jeśli zaciekawił Cię ten temat serdecznie zapraszam na kolejny wpis maratonu. W nim będzie kilka przemyśleń na temat mojej dziwności. 
Wszystkie wpisy z tego weekendu znajdziecie w zakładce Another difference.

Poprzedni wpis: DIY: wakacyjny dziennik
Zobacz również: Produkty do ust #2
Polecany wpis: Serialoholiczka #4
Immstagram: gossip.imm
Immchat: gossip_imm

Buziaczki, 
Wasza Imm