poniedziałek, 15 maja 2017

Co mnie irytuje? +wiosenna sesja

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest nietypowy wpis. 

Na Youtube możemy znaleźć masę filmików dotyczących typów ludzi, którzy wkurzają, wkurzające sytuację i inne podobne. Ja postanowiłam to wszystko połączyć. Wyrzucić z siebie wszystko to,co mnie irytuje. Niektóre sytuacje mogą się wydać przesadzone. Jeśli pojawią się "typy" osób, albo zachowań to nie chcę nikogo urazić. Każdy ma prawo robić to co robi i ja nie mam wpływu na to, czy mnie to irytuje, czy nie. Nie chcę też narzekać lub coś z tych rzeczy. Po prostu czasami dobrze jest coś  z siebie wyrzucić. 
Mam nadzieję, że bez względu na tematykę miło przyjmiecie taki wpis. 




1. Jughead 

Nie wiedziałam jak nazwać tę konkretną sytuację. Stwierdziłam,  że wybiorę imię postaci, której się ona tyczy. 
Ostatnio zrobił się popularny serial Riverdale. Jedną z postaci jest właśnie Jughead. Do samego bohatera jako tako nic nie mam. Jedynie irytuje mnie to, że cały serial kręci się wokół postaci. Teraz można by się mnie czepiać, że przecież on jest głównym bohaterem, więc to jest normalne. Gdy pierwszy raz zobaczyłam zwiastun myślałam, że takim najbardziej głównym bohaterem będzie Archie. Widząc wszystkie plakaty promujące dalej byłam tego pewna. Oglądając serial byłam rozczarowana ponieważ wszystko kręci się wokół Jugheada. O tym więcej napiszę w Serialoholiczce.
Teraz najważniejsze. Czyli co mnie irytuje? Irytują mnie fani tej postaci. Wszędzie widzimy Jugheada. Co drugi spojler dotyczy Jugheada. Dołączyłam do grupy na fb o Riverdale. Powinni zmienić nazwę na Fani Jugheada. Ja rozumiem, że jak jest się kogoś fanem to się mówi o tej postaci, ale bez przesady. Ludzie na siłę robią z niego bohatera i ofiarę, na przemian. 
Cały czas tylko: biedny Jughead, ale z niego bohater, jejuu jaki Jughead jest cudowny, co sądzicie o Jugheadzie?, ta jego czapeczka, Jughead jest wężem, żal mi go. 
W tym serialu na prawdę jest dużo postaci wartych uwagi. 


2. Hannah Baker 

Druga i ostatnia sprawa jeśli chodzi o seriale. W tym przypadku znowu zachowanie "fanów". 
Dla przypomnienia i, aby zrozumieć o co chodzi przypomnę fragment serialu. Bohaterka zaczyna kasety mniej więcej słowami "Hi, I'm Hannah. Hannah Baker". 
W internecie pojawiła się masa memów dotycząca tego fragmentu. Ludzie zmieniają jej nazwisko tak, aby było śmiesznie. Pojawiały się wersje między innymi z piekarzem, Hannah Monntaną, jakimś programem komputerowym. 
Mam dystans do takich rzeczy, potrafię się śmiać z najgłupszych memów, ale według mnie to już przesada. patrząc nawet na historię bohaterki mógłby sobie ktoś odpuścić. Rozumiem, rozumiem to tylko postać serialu. Jednak ludzie niebezpośrednio śmieją się z niej, lecz z jej nazwiska, czy imienia. 
Może na początku to było śmieszne. Ten pierwszy mem, kreatywny i zabawny. Jednak teraz tego jest za dużo. Ludzie już na siłę próbują wepchać tam wszystko. Trzeba umieć powiedzieć koniec.



3. Czekanie

To chyba irytuje nas wszystkich. Jestem dość cierpliwą osobą, jednak mimo tego mam problemy z czekaniem. 
W szkole na dzwonek, na nowy odcinek serialu, na załadowanie się odcinka, na nowy sezon, na lato, na wiosnę, na ładną pogodę, na wodę na cappucciono, na pizzę..... na wszystko trzeba czekać. 
Jeszcze, gdy chcemy mieć coś na już, to to jeszcze bardziej irytuje. 
Będąc bloggerką nie raz muszę czekać. Wgrywanie zdjęć czasami tra bardzo długo. Jeszcze, gdy internet nie współpracuje to trwa dłużej. Chcę dodać ten wpis już, wszystko jest prawie gotowe, ale trzeba czekać. 
Ładujący się telefon też doprowadza mnie do szału. Czasami ładuje się tak długo. Człowiek nie wie co ma ze sobą zrobić. Musi po prostu czekać. 
Całe nasze życie to ciągłe czekanie. Na autobus, na pełnoletność, na koniec szkoły, na koniec pracy, na studniówkę, na urodziny, na pogrzeb...


4. Bezsensowe komentarze 

Zawsze, gdy oglądam coś na Youtube przewijam w komentarze na samym początku. Nudzi mnie słuchanie początkowych pogadanek, więc zabijam jakoś ten czas. Liczę, że poczytam coś ciekawe, kreatywne. Liczę na komentarze dotyczące filmiku lub jego tematyki. Na marne. Większość komentarzy to coś typu: pierwszy, drugi, trzeci, kto przed 124638857 wyświetleń?, kto przed 2674859 łapek w górę?, setny, kto z powiadomień?, wszystkim, którzy to czytają życzę miłego dnia. 
Jeszcze jak filmik jest świeżo dodany, to są tylko takie komentarze. 
Ja się pytam po co? Kogo obchodzi to kiedy ty to oglądasz. Ja po prostu nie wiem co autorzy tych komentarzy chcą osiągnąć. W jaki sposób się to tyczy treści filmiku. To tak jakby youtuber nagrywając filmik wspominał, że dodaje go jako pierwszy w danym dniu. 
Mój mózg tego po prostu nie pojmuje. Dla polubień? To też nikogo nie obchodzi. Można mieć milion lajków pod komentarzem, ale i tak liczy się ten filmik, a nie twój komentarz. Jeszcze jak jest taki bezsensowny.
Jeśli ktoś kto czyta ten wpis sam daje takie komentarze, albo rozumie po co inni je dają, może napisać o co z tym chodzi.



5. Używanie nieodpowiednich słów

Ciężko mi wytłumaczyć o co chodzi. postaram się to zilustrować przykładami. 
Mamy postać x, postać y i postać z. X zapytała się y czy coś może. Y zgodziła się. Z pyta się x, czy ma pozwolenie. X odpowiada, że y kazało. W tym przykładzie chodzi mi o to, że ktoś na coś pozwala, a druga osoba mówi, że tamta kazała. Kazać, a pozwolić to są dwa różne czasowniki. Niestety znam przypadki, w których ludzie stosują je źle. 
Albo kiedyś ktoś określając mnie stwierdził, że jestem śmieszna, a chodziło tej osobie o to, że jestem zabawna. Tu też jest różnica. 
Niby głupota, a mnie to irytuje. Zazwyczaj jednak błędy innych wolę przemilczeć, ponieważ sama je popełniam. Chociaż takich raczej nie popełniam. 


6. Łańcuszki 

Każdy kto ma Facebooka widział je chociaż raz. Przeklęte łańcuszki. Są pod chyba każdym postem. Zawsze znajdzie się ktoś kto w to wierzy. Nie ukrywam, że kiedyś sama z ciekawości sprawdziłam ich moc. Wiecie co? Nic, nie zadziałały. Jedna z największych głupot, która dalej krąży. Treść tych łańcuszków jest rozmaita. 
Wklej to 7383943 komentarzy, a coś się stanie. Napisz na kartce masło, a zostaniesz milionerem. Stań przed lustrem w nocy i krzyknij toster, a będziesz miał nocną awanturę. 
Niestety to jest jak zaraza nie do wybicia. Cały czas znajduje się ktoś, kto wkleja te łańcuszki do komentarzy z nadzieją, że się spełnią. Troszkę to smutne.



7. Dzicz na zakupach

Długie kolejki, jedna kasa otwarta, płaczące dzieci, przepychający się tłum i porozwalane produkty. Bez tego nie istniałyby sklepy. W poście o promocjach w Rossmannie *link* opisywałam co się działo. Kobiety były niczym wygłodniałe zwierzęta. Niestety podobne wydarzenia mają miejsce nie tylko na promocjach, ale także przed świętami lub większym wolnym. Ludzie wpadają w szał, jakby szła wojna i trzeba zrobić zapasy do bunkrów. Nie chodzi mi o wszystkich. Część ludzi jest raczej jak ja, czyli chodzi sobie po sklepie, w ciszy i w spokoju wybiera to co chce. Inni niestety zapominają o tym, że są ludźmi. 
Irytujące jest to jak w sklepie jest tłum, a nikt nie otworzy kolejnej kasy. Przecież wszyscy mogą iść do jednej. 
Ostatnio będąc na zakupach i czekając, aż siostra pomierzy ciuszki zaobserwowałam ciekawą sytuację. Jakaś kobieta zostawiła ubrania w przymierzalni. Nie odniosła ich na swoje miejsce. W kolejce było dużo ludzi, wszyscy myśleli, że ta przymierzalnia jest zajęta. W końcu jednak jakieś dwie panie weszły do niej i mierzyły ubrania. jak ich poprzedniczka, one również nie odniosły z powrotem ubrań na swoje miejsce. 
Często też to można zobaczyć w innych sklepach. Produkty są odkładanie gdziekolwiek, tylko nie na swoje miejsce. 

8. Wyświetlone 

Nie ma chyba osoby, która nie miała takiej sytuacji. piszemy do kogoś wiadomość ważną lub mniej ważną. Czekamy, aż nam odpisze. Patrzymy, ktoś wyświetlił. Czekamy, czekamy i nic. Zero, żadnej odpowiedzi. Jako, że nie lubię być ignorowana zazwyczaj piszę kolejną wiadomość i kolejną wiadomość. Przez to wychodzę na nachalną. Jeszcze, gdy napiszę coś mega ważnego i ktoś to wyświetli i nie odpisze, to mnie to strasznie irytuje. Albo na przykład pyta się mnie ktoś co u mnie, odpowiadam na pytanie i koniec rozmowy. Chociaż chyba jednak wolę, aby ktoś nie odpisywał, a wyświetlał, niż jakby ta osoba miała mi napisać Aha. To jest jeszcze bardziej irytujące.



9. No, aha, XD, ok

Kolejny przypadek dotyczący pisania wiadomości. sytuacja, gdy piszemy o czymś ważnym, poruszamy jakiś temat, a ktoś nam odpisze no. Sama tego używam, przyznaję się bez bicia. Jednak ostatnio zaczyna mnie to irytować. Każda rozmowa kończy się no. 
Jak wcześniej wspomniałam irytuje mnie Aha. Jest tak chamskie, że po prostu tego nie cierpię. Piszesz, opowiadasz jakąś ważną historię z życia, a ktoś ci podsumowuje- aha. 
XD kiedyś irytowało mnie bardziej niż teraz. Każdy z nas zna osobę, która tego nadużywa. Ja pisząc z taką osobą, poprosiłam, żeby używała tego mniej. Wiecie co się stało? Nic, mówienie jak do ściany. Wiecie jak to jest jak jedna osoba się dowiedziała, że tego nie lubię to inne się dołączyły. Wszyscy piszmy XD, po co nam normalne emoji. 
Ok jako tako mnie średnio irytuje. Użyte raz, czy dwa do zniesienia. Ostatnio tak samo jak No jest nadużywane w moich wiadomościach. Chcę to ograniczyć, bo coraz bardziej irytuje. 


10. Brak kreatywności 

Znowu każdy z nas za taką osobę. Brak kreatywności to zło. Ludzie są coraz bardziej nieoryginalni. Nie potrafią wymyślić czegoś sami, a jak już to zrobią to inni to podbierają. Ledwo ucichła moda na bycie Tumblr girl, ale ludzi dalej wyglądają tak samo. Co trzecia osoba ma na szyi choker, bluzkę czy coś z nadrukiem kwiecistym i matową pomadkę na ustach. Rozumiem trendy trendami, ale bez przesady, wszystko wygląda tak samo. 
Tak jak wspomniałam, każdy z nas zna taką osobę. Kogoś kto nie ma pomysłu na własne życie, więc kopiuje innych. Zaczyna się to zazwyczaj niewinnie, jednak z czasem jest to nie do zniesienia. Powiesz raz coś fajnego, ta osoba będzie powtarzać to ciągle i ciągle. Ktoś ma coś fajnego, jest fajny, ta osoba będzie dyskretnie go naśladować. Tacy ludzie zazwyczaj są wszędzie. Brak im kreatywności więc muszą ją podbierać od innych. Próbują być kimś kim nie są. Nieraz uważają się za kogoś kreatywnego, a tak naprawdę żerują na pomysłach innych.



Wybrałam 10 irytujących mnie sytuacji. W komentarzach napiszcie swoje propozycje. Wyrzućmy to z siebie. 
Wiem, że w niektórych momentach jedno słowo powtarza się za dużo, ale to jest na celu podkreślenia. Na przykład w pierwszym przykładzie celowo nadużywam imienia Jughead, aby podkreślić to, że to imię mnie prześladuje. 

Poprzedni wpis: Serialoholiczka #3
Polecany wpis: Jak widzą mnie inni
Immstagram: gossip.imm
Immchat: Gossip_imm 

Buziaczki,
Wasza Imm 


2 komentarze :

  1. Zgodzę się co do podanych przez Ciebie przykładów, mnie też większość tych sytuacji irytuje. Bardzo ładnie napisany post, podoba mi się prosty sposób w jaki się wyrażasz. Dodaje się do obserwatorów, zostaje na dłużej..Ano i jeszcze jedno piękna sesja, jesteś prześliczna! ♥♥
    Pozdrawiam xx

    http://mydifferentwoorld.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Też oglądam Riverdale i miałam nadzieję, że więcej będzie tutaj wspomniane o Archiem i typuje go dalej z Betty :)
    Mój blog

    OdpowiedzUsuń