środa, 29 marca 2017

Happiness

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a pozowanie do zdjęć mnie uszczęśliwia.

Dzisiejszy wpis rozpoczyna kolejną nową serię na moim blogu. Myślę, że będzie ona dotyczyła fajnego tematu, o którym warto pisać. Mianowicie będę opowiadać o tym co mnie uszczęśliwia. Na Youtube widziałam filmiki "rzeczy, które mnie uszczęśliwiają" itp. Ludzie wymieniali tam rzeczy materialne jak i niematerialne. Ja w moich wpisach raczej skupię się na tych drugich. 

Na początku chciałabym Was zaprosić na świetny kanał. Idealnie pasuje do tematu szczęścia, ponieważ za każdym razem, gdy oglądam nowy odcinek na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Warto zajrzeć, zasubskrybować i uśmiechnąć się- Amadeusz&Krystian


Just a photo 


Wśród "rzeczy", które mnie uszczęśliwiają jest oczywiście fotografia. Jedna z pasji, która towarzyszy mi od dziecka. Moja przygoda z modelingiem zaczęła się już w dzieciństwie. Pamiętam jak moja siostra Eliza na Komunię dostała aparat. Na początku robiła zdjęcia kwiatom. Później zaczęła robić zdjęcia mi. Już wtedy mi się to podobało. Przebierałam się w jakieś wymyślne stroje. Teraz wydają mi się mega brzydkie, ale kiedyś mi się podobały. Chodziłyśmy po domu, polu. Starałam się odzwierciedlać pozy modelek z gazet. 
Przez jakiś czas podstawówki moim potajemnym marzeniem było zostanie modelką. Miałam wtedy nadwagę więc wiedziałam, że jest to nie możliwe. W dzieciństwie miałam słomiany zapał, więc porzuciłam na jakiś czas tę pasję.



Mój pierwszy aparat kupiłam po Komunii (należę do mniejszości, która wie co się stało z pieniędzmi z Komunii). Mam go do dziś i dalej działa. Nie robiłam nim dużo zdjęć. Używałam go  tylko na jakiś wycieczkach. 
Przez lata pozowałam tylko do zdjęć w szkole, na wycieczkach lub urodzinach. Jak wcześniej wspomniałam miałam nadwagę przez co źle się czułam, gdy ktoś robił mi zdjęcia. Gdy byłam w podstawówce zaczęła się gdzieś moda na selfie. To były jedyne zdjęcia jakie robiłam.



Wszystko zmieniło się w gimnazjum. Zmianę tę przyniósł pierwszy blog. Na nowo zaczęłam pozować. Eliza zawsze czuła się pewniej robiąc zdjęcia, więc mi przypadła rola modelki. Nie były to profesjonalne sesje. Nie malowałam się do nich, miejsca jak i stylizacje były zazwyczaj przypadkowe. Jeśli chodzi o samo pozowanie to też nie było ono na najwyższym poziomie. Nie widziałam jak ułożyć ręce, jak stanąć. Takie sesje nie trwały długo. Zdjęcia same w sobie nie były aż takie złe. 
Drugi blog i ta sama niezmienna zasada. Ja jestem modelką, a Eliza robi zdjęcia. Sesje zaczęły mi wtedy sprawiać większą przyjemność. Bardziej się do nich przykładałam. Robiłam lekki makijaż, stylizacje były przemyślane, a miejsca do sesji wybierane.



Największą zmianę przyniosły ubiegłe wakacje. Podczas nich sesje były okazjonalnie. W sierpniu założyłam właśnie ten blog. W czasie prowadzenia go pokochałam fotografię.
Dalej lepiej czuję się przed obiektywem. Wolę pozować i wygłupiać się, gdy ktoś robi mi zdjęcia. Mimo to do moich wpisów, w których nie pokazuję siebie sama robię zdjęcia. Lubię układać i wymyślać scenerię. Dopasowywanie przedmiotów do siebie sprawia mi radość. Gdy zdjęcia wyjdą mi tak jak zaplanowałam jestem szczęśliwa i dumna.



Teraz, gdy jest wiosna sesję robię chyba co weekend. W sobotę lub niedzielę, gdy pogoda pozwoli robimy zdjęcia. Samo przygotowywanie się sprawia mi radość. Tak samo jak przygotowywanie scenerii, tak malowanie się jest jednym z ulubionych momentów tego całego tworzenia. Uwielbiam dopasowywać makijaż do stylizacji. Nie są one jakieś wyszukane i widowiskowe, ale mi się podobają. Przygotowania zazwyczaj trwają godzinę. Czasami mniej, a czasami więcej- wszystko zależy od wszystkiego. Gdy już się ogarnę wyruszam na poszukiwania miejsca. Najlepiej pozuje mi się w plenerze. W zimie niestety miałam do dyspozycji tylko jedną ścianę.



W pozowaniu w plenerze najbardziej podoba mi się to, że pogoda lubi być zmienna. Przez to każde zdjęcie jest inne. Na jednym moje włosy są rozwiane przez wiatr, a na innym w moją twarz świeci słoneczko. Te wykonane, gdy zaszło słońce są bardziej mroczne. Cienie, wiatr, słońce- wszystko dodaje tego czegoś fotografiom. Czasami oczywiście pogoda jest utrudnieniem, ale najczęściej mi pomaga.
Naturalne tło jest moim ulubionym, ponieważ jest zmienne. To samo miejsce w zimie wygląda zupełnie inaczej niż w lecie. Dodatkowo możemy się przemieszczać. Na jednej sesji możemy mieć kilkanaście różnych scenerii. Chociaż ja zazwyczaj zostaję przy jednej lub dwóch.



Pozowanie pozwala mi wyrazić siebie. Gestykulacja, ustawienia, przód, tył, bok- wszystko zależy ode mnie. Staram się czytać i oglądać filmiki związane z tym jak pozować. Z niektórych rad korzystam. Próbuję stać tak, aby nie wyglądać cały czas tak samo. Uwielbiam to. Mogę odzwierciedlić "każdą" mnie. Może wydawać się to surrealistyczne, ale ja faktycznie tak to dostrzegam.



Najbardziej w fotografii kocham wszystko. Swoją przyszłość chciałabym chociaż w minimalnym stopniu wiązać właśnie z nią. Robienie zdjęć sprawia mi ogromną radość. Nie wyobrażam sobie życia bez tego.
Lubię wspominać i najczęściej robię to przeglądając stare fotografie. Jest to świetny sposób uwiecznienia chwil. Możemy obserwować jak zmienił się świat i nasz wygląd. Za kilkanaście, kilkaset lat ktoś to zobaczy. Będzie mógł dostrzec to jak my żyjemy i porównać. Czy to nie jest wspaniałe? Samo myślenie o fotografii wzbudza we mnie uczucia, których nie mogę opisać.
Jest to moja pasja i nieodłączna część życia.



Swoje zdjęcia pokazuję głownie na blogu. Tu jest ich najwięcej. Z każdej sesji od niedawna dodaję jedno zdjęcie na Instagrama. Robię to jakoś dorywczo. 
Instagrama raczej używam do przeglądania fotografii innych. One mnie w jakimś stopniu inspirują. 
Samo przeglądanie tego co tworzą inni jest motywujące. 



Mam nadzieję, że taki rodzaj wpisu przypadł Wam do gustu.

Poprzedni post: I hate, I love
Zobacz również: Myśl
Polecany post: Serialoholiczka #2

Buziaczki,
Wasza Imm 

5 komentarzy :

  1. Post super ;) Bardzo fajnie, że taki napisałaś. Jestem ciekawa co jeszcze Cię uszczęśliwia, więc czekam na kolejne wpisy z tej serii. Na zdjęciach wyszłaś prześlicznie :*

    OdpowiedzUsuń