niedziela, 15 stycznia 2017

Podsumowanie roku 2016

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest spóźnione podsumowanie roku. 

     Rok 2016 już za nami. Od dwóch tygodni trwa 2017. Dopiero teraz postanowiłam napisać i opublikować taki post. Musiałam przetrawić ubiegły rok, aby móc go zgrabnie podsumować. Zapewne jestem ostatnią osobą, która to robi. Lepiej później niż wcale. Długo też zastanawiałam się w jakiej formie zrobić ten post. Co napisać, przekazać, jakie zdjęcia umieścić. Lista pomysłów była dość długa. Z jednej strony chciałam, aby było to typowo blogowe podsumowanie. Wtedy zdałam sobie sprawę, że prowadzę tego bloga od sierpnia, więc to nie miałoby sensu. Potem stwierdziłam, że zrobię podsumowanie takie bardziej moje, prywatne. Tylko czy  Was to ciekawi jak ja przeżyłam tamten rok? Dlatego po długich rozważaniach doszłam do wniosku, że zrobię takie i takie podsumowanie. Będzie troszkę z "prywatnego życia" i troszkę z blogowego.




Moja przemiana 

Na początek zaczniemy ode mnie. Mianowicie od tego jak przez ten czas się zmieniłam. Poniżej  zaprezentuję Wam zdjęcia z każdego miesiąca (oprócz lutego, ponieważ nie mogłam znaleźć żadnego zdjęcia). Będziecie mogli porównać mój wygląd. Według mnie troszkę się zmieniłam. Na pewno różnica jest jeśli chodzi o moje włosy. Ponieważ w roku 2016 przełamałam się i je ścięłam, choć zapierałam się przed tym. Tak czy inaczej dajcie mi znać czy się zmieniłam czy nie. Jestem ciekawa co Wy sądzicie. 

Styczeń 



Marzec



                                    Kwiecień                                                             Maj                                




                     Czerwiec                                                                       Lipiec




                        Sierpień                                                                 Wrzesień



                         Październik 



Listopad 



















Grudzień



Słoik szczęścia


Teraz czas na podsumowanie z moim słoikiem szczęścia. Chociaż ja bym go teraz nazwała "kosz na wspomnienia". Dlaczego? Ponieważ znalazło się tam dużo "śmieci". Znalazło się w nim dużo opakowań po cukierkach, rachunki, bibuła i inne rzeczy, które raczej ktoś inny by wyrzucił. Oprócz tych "wspomnieniowych śmieci" do słoika wrzuciłam również karteczki z różnymi wspomnieniami, balonik, świecącą bransoletkę, pierścionek z Kinder niespodzianki, komiks, jakieś rysuneczki i wiele innych. Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć jak to mniej więcej wygląda.
Jeśli chodzi o słoik, a nie jego zawartość to teraz stwierdzam, że jest brzydki. Nie podoba mi się jego wygląd. Dodatkowo gwiazdki z niego odpadały i dalej odpadają. Pokrywka kompletnie się rozwaliła.  Nie wygląda on ani ładnie, ani apetycznie.


































Ulubieńcy 

Każdy miesiąc, każdy rok przynosi jakiś ulubieńców. W moim przypadku jest tego masa. Musiałabym o samych ulubieńcach robić osobny post i byłby on bardzo długi. Postanowiłam, ze wybiorę trzy rzeczy. Nie będę pisać o muzyce ponieważ na bieżąco staram się Wam przekazać tych moich muzycznych ulubieńców. O serialach zrobię osobny post.

Pierwszym ulubieńcem jest kosmetyk, a konkretniej pomadka do ust w kredce. Już kiedyś chyba o niej wspominałam, ale nie jestem pewna. Kupiłam ją na początku ubiegłego roku w Rossmannie. Kosztowała około 10 zł. Mowa tu mianowicie o Lovely Color Wear Long Lasting lipstick nr 3.
Drugim ulubieńcem okazała się książka. W roku 2016 przeczytałam dużo książek w porównaniu do innych lat. Na wakacjach w antykwariacie znalazłam książkę Anioł, którą napisała Dorotea De Spirito. Jest to chyba najlepsza książka jaką kiedykolwiek przeczytałam. Mimo tego, że dużo osób ją krytykuje, to mi się ona podoba. Mogę Wam ją polecić.
Ostatnim ulubieńcem jest mój miś Andrzej. Dostałam go od Moniki na moje urodziny. Spędziłam z Andrzejem dużo cudownych chwil. Był kiedy go potrzebowałam. Dodatkowo jest mega milusi i cieplusi. Jego imię Andrzej nawiązuje do Ciuraków Naruciaka i przypomina mi o tym, że w roku 2016 zaczęłam go oglądać.





Imm

Przyszedł czas na podsumowanie blogowe. W tej części mogę napisać chyba najmniej, ponieważ tego bloga założyłam pod koniec sierpnia. Dodałam 22 różnego rodzaju wpisy. Z jednej strony to dużo, a z drugiej mało. Nie wykorzystałam jeszcze wszystkich pomysłów jakie miałam na tamten rok, dlatego pojawią się one w tym. Mam nadzieję, że przybędzie mi obserwatorów, komentarzy i wyświetleń.   
Na koniec zbiór wszystkich postów, jakie udało mi się opublikować. Wchodźcie, czytajcie, przeglądajcie, komentujcie i się inspirujcie. 












































































Na koniec

Mam nadzieję, że dotarliście do końca. Piszcie jak Wam minął rok 2016. Na ile go oceniacie? Ja na takie 9/10. 

W nowym roku planuję dodać książkę, którą napisałam i piszcie czy to dobry pomysł czy lepiej odpuścić. Ogólnie rozdziałów jest 14, więc jeden rozdział byłby jednym wpisem (taka mini seria by była). 


Buziaczki, 
Wasza Imm

3 komentarze :

  1. Musisz dodać tą książkę! Ale twój znajomy musi zobaczyć ją pierwszy i to już na feriach! :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też jestem za :D Ja tak samo czekam na tą książkę jak ten "znajomy" (tak bardzo nikt nie wie o co chodzi)

      Usuń
  2. Cieszę się, że Andrzej ode mnie tak bardzo cię wspiera :)

    OdpowiedzUsuń