poniedziałek, 23 stycznia 2017

Imm kupuje #5 +opinia

Witajcie,
Ja jestem Imm, a to już piąty post z serii Imm kupuje

Dzisiaj znowu czas na Haul zakupowy. Chyba jestem zakupoholiczką. W ostatnim czasie udało mi się zakupić kilka świetnych rzeczy, głównie kosmetyków. Jednak postanowiłam, że ten post nie będzie jak inne z tej serii. Mianowicie przedstawię Wam krótką recenzję tych produktów. 





"Ta książka cię kocha" PewDiePie

Zacznę od książki. Historia jej zakupu jest na prawdę wzruszająca. Byłam na zakupach w Biedronce. Krążąc wśród półek natknęłam się na książki. Zaczęłam je przeglądać i znalazłam tą jedną perełkę. Książkę, którą napisał PewDiePie za jedynie 10 zł. Kupiłam ją. 
Jak wcześniej w mojej historyjce wspomniałam zapłaciłam za nią 10 zł. Okładkowa cena to 34,99 zł. Jest ona świetna. Motywuje, ale i śmieszy. Co prawda nie jest ona zbytnio do czytania, a bardziej do przeglądania. Myślę, że może ona też być dekoracją w pokoju.





Live Love makeup obsession London

W Rossmannie udało mi się kupić paletkę cieni. Z tego co pamiętam była ona na promocji i kosztowała ok 20 zł. Kupiłam "wersję" drugą. Mamy w niej 12 cieni do powiek. Trzy większe są takie jakby bazowe i mają wykończenie matowe. Cienie są dobrze napigmentowane i trwałe. Jak za taką cenę to są bardzo dobre. Z całej paletki najbardziej podoba mi się ten czarny kolorek. Jest mocna matowa czerń. Zestawienie kolorystyczne bardzo przypomina mi paletkę z Lovely. Używałam jej już kilka razy i jestem zadowolona.






Live Love makeup obsession London

Z tej samej firmy kupiłam również pomadkę do ust. Zapłaciłam za nią ok. 10 zł, z tego co pamiętam ona też była na promocji. Wybrałam odcień Pink Life. Na początku myślałam, że kolorek będzie wyglądał nieco inaczej. Dodatkowo, gdy ją kupowałam nie było testera, a w sklepie wydawała się być bardziej różowa. Tak czy inaczej kolor mi się podoba. Może na razie nie będę jej nosić, ale na lato będzie idealna. Jest dobrze napigmentowana. Jeszcze jej nie używałam, więc nie mogę stwierdzić jak jest z jej wytrwałością. 





Lovely K lips

Ostatnio udało mi się wreszcie dorwać zestaw z Lovley. Długo go szukałam, ale w żadnym Rossmannie już ich nie było. Chciałam kupić ją w kolorze Neutral Beauty, ale niestety nie było. Wybrałam za to odcień nr 5, czyli Lovely Lips. Kolor bardzo różni się od tego pokazanego na opakowaniu, ale i tak bardzo mi się podoba. Konturówka jest miękka i dobrze się nią pracuje. Płynna pomadka ma fajną konsystencję i pigmentację. Nie miałam jeszcze ich na ustach, ale na ręce trzymały się bardzo długo. Za zestaw zapłaciłam 20 zł. 






Koszulka

Na Magii zakupów  w ostatnim czasie trwały wyprzedaże. Postanowiłam zamówić koszulkę, na którą miałam ochotę od dłuższego czasu. Zapłaciłam za nią tylko 24,95 zł. Jest ona w kolorze białym z czarnym i znanym wszystkim napisem "I'm dead. Wanna hook up?". Zakochałam się w niej. Materiał jest przyjemny, nadruk wygląda na trwały, więc raczej nie będzie problemów podczas prania. 



Spodnie

W Lidlu zakupiłam spodnie. Nigdy wcześniej nawet nie patrzyłam na ubrania w tym sklepie. Zapłaciłam za nie tylko 14 zł. Są one typu boyfriend. Niestety w pasie są na mnie za duże o jakieś 2 rozmiary. Nie było mniejszych, chociaż wydaje mi się, że jakbym wzięła mniejsze (jakby były oczywiście) to byłyby w nogawkach za krótkie. Kupowałam je w ciemno. Oczywiście po przymierzeniu w domu mogłam je oddać do sklepu, ale postanowiłam je zostawić. 



Skarpetki 

Ostatnią już rzeczą są skarpetki. Znalazłam je w Pepco za 4,99 zł. Są one bardzo cieplutkie i milusie. Mają śliczne kolorki, które kojarzą mi się z jednorożcami i alpakami. Uważam, że idealnie nadadzą się na zimę. 




Napiszcie co Wam ostatnio udało się upolować na zakupach.

Jeśli blog Ci się spodobał- zaobserwuj. 

Poprzedni post: Podsumowanie roku 2016
Polecany post: Immspiracje #1 Nowy Rok
Zobacz również: Ulubieńcy muzyczni

Buziaczki,
Wasza Imm