poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Back to school #1 Haul

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest pierwszy post z serii Back to school. 

 Nie da się ukryć, że wakacje dobiegają końca.  Rozpoczęcie roku szkolnego zbliża się ogromnymi krokami. Zostały nam już ostanie dni wolności. Ostatnie dni powinniśmy spędzić jak najlepiej. Naszą sielankę może przeszkodzić jedynie fakt, że musimy przygotować się do szkoły.  Postanowiłam rozpocząć krótką serię zatytułowaną Back to school. Razem przebrniemy przez przygotowania, które niektórym sprawiają przyjemność, a dla innych to udręka. 
Dzisiaj zapraszam Was na Haul zakupowy z przyborami do szkoły. W tym poście chciałabym Wam pokazać na co w tym roku się skusiłam i może troszeczkę zainspirować.Bez zbędnego przedłużania przejdźmy do moich zakupów.


sobota, 27 sierpnia 2016

Witajcie

Witajcie,
Ja jestem Imm, a to jest mój blog.
    W życiu różnie bywa. Czasami z dnia na dzień wszystko może się zmienić. Tak było w tym przypadku. Jeśli jesteście ciekawi zapraszam na krótką historię jak doszło do tego, że założyłam bloga.

Moja historia z blogowaniem, pierwsze kroki itp. Wszystko co ma jakiś związek z blogowaniem zaczęło się 5.04.2015 r. W ten dzień razem z siostrą założyłyśmy nasz pierwszy blog- Kolejny Level.
Po jakimś czasie stwierdziłyśmy, że to nie to. Czegoś nam brakowało i coś nam się nie podobało. Nasza przygoda z tym blogiem zakończyła się 2.05.2016 r., czyli całkiem niedawno. Jednak spodobało nam się blogowanie na tyle, że postanowiłyśmy zrobić drugie podejście. Jeszcze w maju, a dokładnie drugiego maja dodałyśmy pierwszy post na nowy blog- Eterimm. Niestety coś nie pykło”. Przyczyną rozpadu tego bloga jest wiele czynników.  

Dlaczego założyłam nowy blog?
Przez ten cały czas zdążyłam polubić blogowanie. Pisanie postów, robienie zdjęć itp. stały się codziennością, z której ciężko zrezygnować. Bez tego czuję się pusta, nijaka, jakby bez smaku (oczywiście w przenośni). Prowadzenie bloga to moja pasja i niezwykła przygoda. Część życia. Sens życia. Bez tego nie ma mnie. 
No i jak to się mówi „do trzech razy sztuka”.