środa, 21 lutego 2018

Flowers

Witajcie, 
ja jestem Imm, a to jest pierwsza wiosenna sesja na moim blogu. 

Co prawda wiosny jeszcze nie ma. Mimo to pogoda zimy nie przypomina przez co zdjęcia wyszły bardziej wiosenne. Jest to też wina mojej mało zimowej stylizacji. Troszkę mnie poniosło. Mam nadzieję, że na fotografiach nie widać tego jak bardzo zamarzałam podczas tej sesji. Historia tych zdjęć jest krótka. Moja siostra na osiemnaste urodziny kupiła sobie nowy aparat. Chciałyśmy go przetestować i oto efekty naszej pracy. Myślę, że jak na pierwszy raz z nowym sprzętem zdjęcia wyszły prześliczne. 
Bez zbędnego przedłużania zapraszam do oglądania. 
























Buziaczki, 
Wasza Imm

środa, 14 lutego 2018

Boyfriend TAG

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a dzisiaj jest moje znienawidzone święto, czyli walentynki. 

Nie jestem fanką 14-ego lutego. Dlatego chcę osłodzić ten dzień właśnie tym wpisem. Nie będzie on taki jak inne. Czytając go musicie pamiętać o dużej ilości dystansu. Podejdźcie do tego z humorem, tak jak to zrobiłam. Do rzeczy. Walentynki to tak zwane święto zakochanych. Osobiście jestem smutna, brzydka i samotna. Prawie. Mam swojego ukochanego Atoma. Moi znajomi raczej go znają. Atom to pluszowy jednorożec, który zawładnął moim sercem. Właśnie on będzie dzisiejszym gościem, ponieważ przygotowałam dla Was Boyfriend TAG. 
Pytania są trochę dziwne. Większość musiałam przerobić. Część z nich polega raczej na sprawdzeniu mojej wiedzy dotyczącej ukochanego, czy coś takiego. Z jednej strony to całkiem dobrze, przynajmniej poznacie bliżej Atoma.




1. Gdzie się poznaliście?

U mnie w domu.

2. Ile jesteście razem?

Około 6 miesięcy.

3. Gdzie była pierwsza randka?

Nie byliśmy jeszcze na pierwszej randce mimo tego , że jesteśmy ze sobą tak długo. Wszystko jeszcze przed nami.

4. Jakie pierwsze wrażenie o Atomie?

Gdy pierwszy raz zobaczyłam Atoma od razu się zakochałam. Miał w sobie to coś. Pomyślałam wtedy na pewno, że jest bardzo uroczy i słodki.

5. Na co najpierw zwróciłaś uwagę w wyglądzie?

Nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że na włosy. Atom ma różowego irokeza.

6. On siedzi przed telewizorem, co jest na ekranie?

Mój ukochany nie ogląda telewizji.

7. Kiedy poznał moją rodzinę?

To całkiem zabawna historia. Moi rodzice jako pierwsi poznali Atoma. Natomiast moja siostra poznała go, gdzieś w tym samym czasie co ja.




8. Czy mamy jakieś wspólne tradycje?

Hmm... Ciężko mi to określić. Wydaje mi się, że raczej nie.


9. O co się najczęściej kłócimy?

Ojj z Atomem bardzo często się kłócimy. Głównie o jego zazdrość.


10. Co najczęściej ogląda w telewizji/internecie?

Atom nie lubi telewizji. Nie ogląda jej. Tak samo jest z internetem. Chociaż czasami razem ze mną przegląda Snapchata, Instagrama lub Facebooka.

11. Czy ma jakieś dziwne obsesje jakie?

Jedyną obsesją Atoma jestem ja.

12. Jeśli coś kolekcjonuje to co to jest?

Kurz.

13. Jaki rozmiar buta nosi?

On nie nosi butów. Nie potrzebuje ich.

14. Jeśli wychodzimy coś zjeść to co zamawia do picia?

Atom jest martwy. Atom nie pije.




15. Z czym najczęściej je kanapki?

Atom nie je.

16. Co by mógł jeść codziennie?

Jak wcześniej wspomniałam Atom nie je.

17. Jego ulubiony kolor?

Może po Atomie tego nie widać, ale tak samo jak ja kocha kolor czarny.

18. Czego nie lubi jeść?

Po raz trzeci - Atom nie je.

19. Jego ulubiony rodzaj muzyki?

Tak samo jak ja kocha heavy metal, screamo, metalcore, punk, pop punk, rock alternatywny, nu metal, deathcore, hard rock i post hardcore.

20. O czym najczęściej dyskutujemy?

O życiu. Atom ma w sobie coś z filozofa, chociaż to ja głownie mówię, a on mnie słucha.

21. Kto rządzi w związku?

Ja. Przeważnie robimy to co ja chcę.




22. Jego kolor oczu?

Różowy.

23. Jego najlepszy przyjaciel?

Oczywiście, że ja.

24. Jego ulubiony zespół? 

Bring Me The Horizon. Tak jak wcześniej wspominałam słuchamy takiej samej muzyki.

25. Rzecz jakiej by nigdy nie zrobił?

Atom nigdy by mnie nie zostawił. To najważniejsze. Na pewno też nigdy by nie sprawił mi przykrości, nie specjalnie.

26. Jaki ma talent?

Wydaje mi się, że talentem Atoma jest słuchanie ludzi.

27. Gdyby mógł żyć wszędzie gdzie by to było?

Nieważne gdzie, ważne, aby ze mną.

28. Na co przeznacza bardzo dużo swojego czasu?

Na spanie.

29. Jego ulubione zajęcie?

Zdecydowanie spanie. Jest on strasznym śpiochem.




Buziaczki, 
Wasza Imm 



środa, 7 lutego 2018

Nie oceniaj książki po okładce

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest kolejny wpis z moimi dziwnymi przemyśleniami. 

Nic nie jest takim, na jakie wygląda. Do wszystkiego trzeba zajrzeć, podejść aż za blisko i dokładnie poznać. Osobiście jestem zdania, że nie powinno się oceniać książki po okładce. Chyba, że chodzi o książkę. Tylko jeśli chodzi o książkę. Wszystko inne- nie oceniajmy po okładce. Chociaż ludzie w jakiś sposób są właśnie jak książka. Nasz wygląd to okładka, ale nie nasza historia. Nie całość naszej historii. 
Jeśli ten nietypowy temat Was zachęcił zapraszam do przeczytania reszty wpisu. Co prawda wpis powstał dwa tygodnie temu, ale aktualny będzie nawet za dwa lata. 




Czy słońce wygląda na gorące? Może i tak. Ale czy wygląda na coś tak gorącego, że może spalić naszą planetę? Raczej nie. Przecież widzimy słońce z daleka. W naszych oczach jest niewielkie i całkiem przyjazne. Przecież daje nam światło i ciepło. Gdybyśmy faktycznie poznali bliżej słońce już nie było by tak kolorowo. Zabiłoby nas. Dlatego człowiek trzyma się z dala od niego. Chociaż to trochę ocenianie po okładce. Wiemy tyle ile ktoś nam przekazał. Jakbyśmy czytali opis książki, a nie samą książkę. Nikt z nas raczej nie zbadał słońca, nie poznał go. Chociaż przeczytanie tej książki może się skończyć śmiercią. To pozostawiam wam. Jeśli ktoś jest chętny to może poznać się bliżej ze słoneczkiem. Ja osobiście chyba wolę ocenić po okładce i nie czytać.  






To samo dotyczy ludzi. W jakimś stopniu nasz wygląd świadczy o tym jacy jesteśmy. Właśnie w  jakimś stopniu. Nie cierpię gdy ludzie są oceniani po okładce. To wredne. Nie powinno się tak robić. Człowiek nie ma wpływu na to jak wygląda. Nie w 100%. Nie każdego stać na milion operacji plastycznych, aby wyglądać jak gwiazdy z Hollywood. Tak samo nie każdego stać na ubrania od Chanel, czy też innych projektantów. Nie wspomnę już o tych wszystkich chorobach, które mają wpływ na nasze ciało. Jeśli widzisz osobę otyłą nie śmiej się z niej. Nie wszyscy ludzie z nadwagą pożerają jedzenie w tonach. Nawet jeśli ktoś tak robi to, to jego wybór. Na szczęście na tym świecie są jeszcze osoby, które preferują bardziej zaokrąglone kształty. 






Każdy z nas jest inny. Według mnie w tym tkwi wspaniałość ludzka. Każdy z nas ma inny styl, inne podejście do życia i inną okładkę. Mamy prawo wyglądać jak chcemy. Ludzie mają złe nawyki czepiania się innych. Nic nam do tego jak wygląda osoba, którą widzimy pierwszy i prawdopodobnie ostatni raz w życiu. Więc po co komentować to jak wygląda? Po co się z niej śmiać? Skupmy się na sobie. Albo powiedzmy coś miłego. Osobiście staram się stosować zasadę: Albo powiem coś miłego, albo wolę nic nie mówić. 






 Nasze ciało za razem opowiada naszą historię. Wszystkie blizny, rany, kilogram za dużo, kilogram za mało. To nasze życie. Nie do końca możemy decydować jak ono wygląda. Nie decydujemy o tym jaką mamy przemianę materii. Nie mamy wpływu na to z jakim kolorem skóry, oczów czy też włosów się urodzimy. Co prawda zawsze można włosy przefarbować, skórę opalić, założyć soczewki. Możemy, ale nie musimy tego robić. Przede wszystkim nie powinniśmy tego robić ze względu na innych. Nie rozumiem też kompleksów dotyczących czegoś, z  czym się rodzimy i z czymś czego zmienić nie możemy. 






Ludzie są właśnie jak książki. Ciało to nasza okładka, ale aby zrozumieć dlaczego tak wygląda trzeba przeczytać książkę. Wszystko zależy od wszystkiego. Gdy ktoś wygląda na groźnego. Podejdź, zagadaj. Może ma powód aby tak wyglądać. A może sprawia tylko takie wrażenie. W rzeczywistości może być najbardziej przyjazną osobą jaką poznasz. 
To, że ktoś wygląda na miłego nie znaczy, że taki jest. Ludzie zakładają maski. Ciągle udają kogoś kim nie są. Nie oszukujmy się ciągle tak robimy. 
Nie mówiąc już o czymś takim zwanym złym pierwszym wrażeniem. Czasami sam opis książki może dać mylne wrażenie. 
Gorzej gdy myślimy, że kogoś znamy, a okazuje się, że jest inaczej. To tak jakbyśmy przeczytali książkę i okazało się, że jest kolejny tom. Jeszcze gorzej, gdy ten tom został już wypożyczony i nie możemy go przeczytać.







Buziaczki, 
Wasza Imm 

wtorek, 30 stycznia 2018

Cytaty #6

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest wpis z serii, której dawno u mnie nie było.

Jakiś czas temu dość często pojawiały się wpisy z cytatami. Później troszkę zapomniałam o tej serii. Z braku weny postanowiłam do niej wrócić. Dodatkowo we wpisie możecie zobaczyć zdjęcia z ostatniej sesji. Mam nadzieję, że spodoba się Wam powrót do tej tematyki i zostaniecie na dłużej na moim blogu. 
Szykuję coś ciekawego na walentynki, więc koniecznie śledźcie pojawiające się posty. 





W dzieciństwie zawsze dziwiłam się,
że Kłapouchy zawsze był smutny, zmęczony i znudzony.
Dziwne, ale sama teraz jestem Kłapouchym.


Ignorujemy tych, co nas adorują.
Adorujemy tych, co nas ignorują.
Kochamy tych, co nas ranią.
A ranimy?
Tych, co nas kochają.


To się zdarza tylko w literaturze,
że on nagle rozumie,
że ona jest jego całym światem.




Straciłeś dla mnie tyle czasu, że
poczułem się ważny
-Mały Książę


Najładniej uśmiechają się Ci, którzy cierpią.
Najpiękniejsze oczy mają Ci, którzy dużo płaczą.
Najlepiej słuchają Ci, których nikt nie słucha.


Paradoks. Mówić innym, że życie jest piękne,
motywować ich i pomagać, a samemu nie dawać 
rady i nie móc odnaleźć sensu.




I'll be your gravity,
You be my oxygen.
-Bring Me The Horizon "Fallow You"


Były dwie siostry: Noc i Śmierć.
Śmierć większa, a Noc mniejsza.
Noc była piękna jak sen, a Śmierć?
Śmierć była jeszcze piękniejsza.


Gdzie ja byłam jak rozdawali chude nogi?
Najprawdopodobniej przy lodówce.




Jesteśmy jak ścięte kwiaty.
Wyglądamy na żywych, a
 jednak jesteśmy martwi.


I'm a unicorn.
I don't date humans.


I'm dead, dear.
Not stupid.




Be the Tate
To my Violet


They say "all good boys go to heaven"
But bad boys bring heaven to you
-Julia Michaels "Heaven"


Frie(end)
Boyfri(end)
Girlfri(end)
Pi(forever)zza






Buziaczki,
Wasza Imm



sobota, 20 stycznia 2018

I want to be a pretty girl

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest kolejny wpis o tematyce kosmetycznej.

Jakiś czas temu nabyłam kilka nowości. Planowałam kupić tylko paletkę cieni, a wyszło jak wyszło. Wpuszczenie mnie do drogerii to nie jest dobry pomysł. Zawsze kończy się to w podobny sposób. Tak czy inaczej. Skoro już kupiłam te kosmetyki postanowiłam wypowiedzieć się na ich temat. 
Bez zbędnego przedłużania zapraszam do dalszej części wpisu.




Golden Rose 
3D fantasic lash

Zacznę od tuszu do rzęs, który okazał się hitem. Mianowicie mam na myśli maskarę od Golden Rose 3D Fantastic lash. Bardzo do gustu przypadła mi jej szczoteczka. Osobiście bardzo takie preferuję. Nie da się nimi zrobić krzywdy. 
Maskara bardzo ładnie rozdziela rzęsy, nie skleja ich. Produkt nie pogrubia, ale za to wydłuża rzęsy. U mnie sprawdził się świetnie. Plusem jest brak osypywania się. Cena to około 13 zł. 






Revolution 
Blush 

Fanką różów nie jestem. Jakoś źle one wyglądają na moich policzkach. Mimo to róż kupiłam, ale nie do takiego zastosowania. Stwierdziłam, że ten odcień świetnie sprawdzi się jako cień do powiek. Jest to bardziej brzoskwiniowy odcień, który nazywa się Treat. Minusem produktu jest fakt, że strasznie się osypuje. Pigmentacja jest całkiem całkiem. Zapłaciłam za niego około 5 zł. 





Ecocera
 puder ryżowy fixer 

Klasyczny puder z  Ecocery znalazł się wśród moich zakupów. Skusiłam się na wersję ryżową. Po pierwszym użytku przypadł mi do gustu. Jego ogromnym plusem jest to, że faktycznie matuje. Nie robi tego tylko z nazwy. Na opakowaniu pisze, że utrwala makijaż do 16 godzin. Nie wiem czy tak jest, ale na pewno na długo matuje. Wydaje mi się, że na takie pewne 10 godzin. Jestem z niego jak najbardziej zadowolona, ale zobaczymy co będzie dalej. Cena tego produktu to około 20 zł.






I Heart Makeup 
I Heart Chocolate SaltedCarmel

Ostatnim produktem jest ten, który planowałam kupić. Już wcześniej nabyłam jedną z czekoladek. Spodobała mi się ona do tego stopnia, że skusiłam się na drugą. Tym razem wybrałam wersję o nazwie Salted Carmel. Paletka zawiera 16 cieni do powiek.Wśród nich są dwa bazowe, kilka błyszczących i kilka matowych. Najgorszym cieniem jest Cake. Ma średni kolor i totalny brak pigmentacji. Reszta cieni jest super. Ślicznie wyglądają i ładnie pachną. Nie mogę doczekać się, aż ją przetestuje na oczach. Zapłaciłam za nią 35 zł. 








Buziaczki, 
Wasza Imm