środa, 27 czerwca 2018

Dziwne miejsca, które chcę odwiedzić

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a w dzisiejszym wpisie opowiem o miejscach, które mnie zainteresowały. 

Nie jestem wielką wielbicielką podróży. Raczej jestem typem domownika. Jednak mam malutką listę miejsc, które chciałabym odwiedzić. Właśnie o tym Wam dzisiaj opowiem. 
Dlaczego użyłam określenia "dziwne"? Wynika to z tego, że większość ludzi raczej woli pojechać w góry, nad morze, albo odwiedzić jakiś egzotyczny kraj. Mnie do takich standardowych miejsc nie ciągnie, bo wydają mi się nudne. Z resztą sami zobaczycie do jakich miejsc mnie ciągnie. 





→ Pluton 

Na początek mój ukochany Pluton. Jest to raczej marzenie nie do spełnienia. Podróż na Pluton to dość kosztowna sprawa. Już nie wspomnę o tym, że niewykonalna, bo ej nie ma rzeczy niemożliwych. Osobiście wierzę, że kiedyś mi się to uda. 
Dlaczego Pluton? 
Odpowiedź jest oczywista. Pluton to ostatnia planeta w układzie słonecznym. Dodatkowo jest też daleko od Ziemi. Jest też mi strasznie szkoda tej planety, ponieważ w 2006 roku odebrano jest status planety. Uważam, że to niemiłe. Ja z chęcią pocieszę Pluton. 
W 134340 podoba mi się jeszcze to, że jest to nietypowa planeta. Z chęcią bym po niej pospacerowała, jeśli jest to w ogóle możliwe.

https://kosmonauta.net/2016/07/rok-od-przelotu-new-horizons-obok-plutona/


→ Czarnobyl 

O Czarnobylu chyba każdy słyszał. Jest to ukraińskie miasto znane z  katastrofy atomowej. Właśnie przez to chciałabym odwiedzić to miasto. Według mnie właśnie przez tą awarię reaktora jądrowego Czarnobyl stał się pięknym miejscem. Na pewno znalazłabym tam jakieś ładne miejsca do zdjęć.


http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114881,23308093,32-lata-po-katastrofie-reaktora-w-czarnobylu-z-poczatku-ukrywano.html


→Siedmiogród 

Siedmiogród znany również jako Transylwania to kolejny punkt na mojej liście. Jak dla mnie jest to jedno z najpiękniejszych miejsc na świecie. Najbardziej podoba mi się zamek Draculi, co raczej nie powinno nikogo dziwić. Jest to kolejne miejsce, gdzie zdjęcia wyszłyby cudowne.

http://podroze.onet.pl/ciekawe/najwieksze-atrakcje-transylwanii/7xjchx


→Piazza della Morte 

O tym miejscu dowiedziałam się z mojej ulubionej książki "Anioł". Według niej Piazza della Morte to plac śmierci. Ponoć w dawnych czasach diabeł ukazywał się ludziom wyglądając z okien ostatnich pięter. Zmuszał ich do skoku, do samobójstwa. Jakoś ten opis mnie zaciekawił. W internecie nie znalazłam żadnych informacji na temat tego placu, także z chęcią tam pojadę i dowiem się czegoś więcej. 

https://pl.pinterest.com/pin/262827328224614613/

  

Jeśli chodzi o dziwne miejsca, które chcę odwiedzić to tyle. Aktualnie lista kończy się na tej czwórce. Myślę, że z czasem znajdzie się więcej pozycji. Myślę też o napisaniu kolejnego wpisu. Tym razem z miejscami, które chcę odwiedzić przez seriale.

W tym wpisie chciałabym Was również poinformować o mojej lipcowej przerwie. Wynika ona w jakimś stopniu z faktu, że idę na staż. Będę miała mniej czasu, a przed szkołą jednak chcę jeszcze odpocząć. 
Przez ten miesiąc przerwy chcę również zastanowić się co dalej robić z blogiem. Ostatnio narzuciłam sobie trochę tempo, a przez to presję. Nie chcę pisać, bo muszę. Dlatego stwierdziłam, że taka mała przerwa dobrze mi zrobi. 


Buziaczki, 
Wasza Imm 



środa, 20 czerwca 2018

Get Ready With Me

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a dzisiaj zapraszam Was na Get Ready With Me.

W ubiegły weekend miałam przyjemność uczestniczyć w imprezie urodzinowej mojej kuzynki. Świętowaliśmy jej osiemnastkę. Gwiazdą tego dnia była ona. W dzisiejszym wpisie pokażę Wam jak wyglądałam w tym dniu. Najważniejsze było nieprzyćmienie solenizantki. Mam nadzieję, że mi się to udało. Może akurat mój makijaż i stylizacja zainspirują Was. 




Makijaż

Zależało mi na tym, aby makijaż był trwały. Najpierw użyłam bazy korygującej zaczerwienia z Lirene. Następnie sięgnęłam po podkład z Revlonu w odcieniu 110. Pod ozy nałożyłam korektor Rimmel Lasting Finish w odcieniu 001.



Całość utrwaliłam pudrem ryżowym z Ecocery. W strefie T i pod oczami zrobiłam baking. Użyłam również bronzera z Wibo I Choose What I Want w odcieniu Sweet Coffee. Makijaż twarzy uzupełniłam rozświetlaczem z Golden Rose w sticku. Odcień, który posiadam to Bright Gold. 



Makijaż oczu zaczęłam od bazy. Wykorzystałam ten sam korektor co do makijażu twarzy. Następnie użyłam jasnego cienia na całą powiekę, aż pod łuk brwiowy. Różowawy odcień znalazł się na ruchomej części powieki. Ciemniejszym kolorkiem zaznaczyłam załamanie i zewnętrzny kącik. Całość przyciemniłam czarnym cieniem. Na ruchomą część powieki i w wewnętrzny kacik dodałam jeszcze jasny różowy cień. Cały makijaż oka wykonałam paletką z I Hear Makeup- Death By Chocolate. 
Rzęsy wytuszowałam maskarą zWibo, a brwi podkreśliłam maskarą z Lovely. 


Na ustach tego dnia zagościła matowa pomadka z Lovely. 





Stylizacja 

Tego dnia postanowiłam zaszaleć. Skusiłam się na długą do ziemi sukienkę. Znalazłam ją w sklepie Sinsay. Czarną sukienkę w kwiatki zestawiłam z czarnymi butami na obcasie, które kupiłam w CCC. 







Buziaczki,
Wasza Imm

środa, 13 czerwca 2018

Anioły spadają najniżej

Witajcie, 
Ja jestem Aniołem i uczę się latać. 

Wyobraźcie sobie, że stoicie na szczycie. Przeszliście długą i męczącą drogę, ale dotarliście do celu. Jesteście szczęśliwi i dumni z siebie. Zamykacie oczy, aby wdychać świeże powietrze. Za Wami stoi osoba, która pomogła Wam w tej ciężkiej drodze. Gdy otwieracie oczy widzicie dno. Osoba, której zaufaliście zepchnęła Was ze szczytu. Próbujecie się wynurzyć. jednak woda jest zbyt ciężka. Pozostają Wam tylko dwa wyjścia walczyć lub się poddać. 




Czy moje życie jest pasmem nieszczęść? 
Tak. 
Czy zaufałam niewłaściwym osobom? 
Tak. 
Czy sięgałam dna? 
Tak. 
Czy chcę to zmienić? 
Tak.




Jeśli czytacie moje wypociny trochę dłużej możecie zauważyć, że jestem specyficznym człowiekiem ze specyficznym podejściem do życia. Mam niezwykły instynkt do ludzi. Mimo to czasami dam się nieźle oszukać. Nie dlatego, że nie słucham samej siebie. Tylko dlatego, że mam niezłomną wiarę w ludzi. Wierzę, że w każdym jest dobro. Przejechałam się na tym kilka razy. Jednak to mnie wiele nauczyło. Na przykład tego, żeby nie ufać ludziom, którzy słuchają Nicki Minaj. Żarcik. Każdy człowiek jest inni, każdy ma inne podejście do życia i spraw, każdy też kieruje się innymi wartościami. Jednak ludzie są też trochę schematyczni. Gdyby życie było filmem nazwałabym to oklepanym motywem. Na przykład ludzie z dobrym, poukładanych rodzin, którzy nagle zaczynają się buntować. Brzmi to znajomo? Bo znam masę takich ludzi. Jak znacie kogoś kto jest poukładany, dobry i ma jakieś wartości to jest 50% czas na to, że się zbuntuje. To bardzo smutne. Niestety tak wygląda życie.




Odnosząc się do Aniołów. Na ziemi jest piekło. W piekle rządzą demony. Anioły, żeby przetrwać muszą stać się demonami. 

Czasami niektórzy muszą się dostosować. Pozwalają na to, aby odciąć im skrzydła i zabrać aureolę. Patrząc na takich ludzi jest mi przykro. Inni ukrywają się pod maską demona. Chowają skrzydła. Pokazują, że są twardzi i nie pozwalają innym na przejęcie kontroli. Mimo wszystko dla najbliższych pozostają Aniołami.



Jestem też ja. Czasami zastanawiam się jakim cudem jeszcze żyję. Demony mnie nieraz dopadły. Nieraz zostałam zrzucona z przepaści. Gdy chcieli mnie utopić nauczyłam się pływać. Pomogły mi w tym moje Aniołki. 
Obiecałam samej sobie, że nie będę tym Aniołem co stał się demonem, że nie będę chować swoich skrzydeł, i że nie pozwolę innym mi ich obciąć. Wiem czego chcę. Chcę być dobrym człowiekiem, który do końca trzyma się tego w co wierzy. 




Gdy zrzucili mnie z przepaści- nauczyłam się latać.
Gdy chcieli mnie utopić- nauczyłam się pływać. 
Gdy chcieli mnie spalić- stałam się wodą. 



Każdy z nas ma wybór. Możemy być demonami, albo Aniołami. Tylko, że demony nigdy nie znajdą się na szczycie. One nigdy nie polecą. Demony nie zaznają prawdziwego szczęścia, miłości i przyjaźni. Nie dajmy się zniszczyć. Mamy wybór. To od nas zależy co stanie się z naszymi skrzydłami. 

Ja chcę być Aniołem. Życie jak i ludzie pokazali mi, że to nie będzie łatwe. Jednak wierzę, że mi się uda. Wierzę, że znowu stanę na szczycie. Wierzę, że obok mnie, a nie za mną będą stać inne Anioły.




Buziaczki, 
Wasz chyba Anioł 


środa, 6 czerwca 2018

Bloody roses

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a dzisiaj zapraszam Was do obejrzenia najnowszej sesji. 














Buziaczki, 
Wasza Imm

środa, 30 maja 2018

Nowości w mojej biblioteczce

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a ten wpis spodoba się książkoholikom. 

W ostatnim czasie moja kolekcja książek troszkę się powiększyła. Stało się tak głównie przez to, że miałam urodziny. Jednym z powodów również jest moja aktualna miłość do poezji. Właśnie o książki, o tej tematyce powiększyła się moja biblioteczka. 
W tym wpisie chcę Wam krótko opowiedzieć o moich nowościach. Może akurat ten wpis sprawi, że udacie się do księgarni i zakupicie daną książkę. 
Bez dłuższego przedłużania zapraszam do dalszej części wpisu. 




Dr. Guy Winch
Emocjonalne SOS 

Zacznę od książki, która poezją nie jest. Do kupna jej zachęcił mnie tytuł i okładka. Jednak to słowa "Zmierz się z poczuciem winy, niską samooceną, porażką, odrzuceniem, zanim urosną do rangi problemu!" sprawiły, że ją wybrałam. Książka jest poradnikiem. Jej celem jest pomoc osobom, które tej pomocy potrzebują. Autor słusznie nazwał ją podręczną apteczką psychologiczną
Siedem rozdziałów porusza problemy z życia codziennego. W każdym rozdziale dostajemy rady jak leczyć psychiczne rany. Oprócz tego książka pomaga zrozumieć skąd się biorą te uczucia. 
Dopiero zaczęłam ją czytać, ale już mogę polecić ją każdej osobie.





Anna Ciarkowska 
Chłopcy, których kocham 

Gdy pierwszy raz usłyszałam o tej książce stwierdziłam, że muszę ją mieć. Wydawała się idealna dla mnie. Poezja w ładnej oprawie graficznej. Niestety troszeczkę się nią rozczarowałam. Nie jest tak świetna jak mi się wydawała. Mimo to czasami po nią sięgam. Kilka wierszy trafia prosto do mojego serduszka. Jestem zachwycona jej okładką i wnętrzem. Chociaż ten motyw oceanów, mórz i tego całego świata wodnego nie do końca do mnie trafia. 
Jest to na pewno poezja nad którą trzeba posiedzieć, pomyśleć i zainterpretować po swojemu. Właśnie to mi się najbardziej w niej podoba. Nie jest oczywista.





Rupi Kaur
Słońce i jej kawity

Jeśli tak jak ja uwielbiacie "Mleko i miód" to koniecznie musicie mieć tę książkę. Jestem w niej totalnie zakochana. Czytając ją mam wrażenie, że czytam własną duszę. Coś cudownego. Według mnie to najlepsza książka jaką kiedykolwiek czytałam. Trafiła prosto do mojej duszy. Grafika tak samo jak w przypadku "Mleko i miód" jest bardzo prosta i piękna w swojej minimalistyce.





Leon Zdzisław Pokorski 
Anioły też płaczą 

Motyw aniołów jest mi bardzo bliski, dlatego nie mogłam nie kupić tej książki. Stwierdzam, że to najlepiej wydane przeze mnie 6 zł. Jest to dowód na to, że w antykwariatach można znaleźć perełki. Mi się udało. Jest to troszkę inna poezja niż w przypadku książek, które pokazuję w tym wpisie. Najlepiej opisują to słowa zawarte w książce: "Wiersze Leona Zdzisława Pokorskiego mają swoją tajemnicę. Otwartą najszerzej dla tych, co wierzą w anioły. W ich istnienie tak konkretne, że chyba bardziej silne niż istnienie cielesne." 
Są to wiersze, które nie spodobają się każdemu. Trzeba je zrozumieć, przeanalizować i odnaleźć przesłanie. Same w sobie mają duszę.





Atticus
Miała dzikie serce 

Książka, którą warto kupić dla samej grafiki. Cudowna przez sam wygląd. Wiersze niestety jeszcze słabo mi znane. Aktualnie mam dość sporo do czytania. Ta książka czeka na swoją porę. Przeczytałam zaledwie kilka stron, ale już mi się podoba. Na pewno będę po nią często sięgać. 







Buziaczki, 
Wasza Imm