niedziela, 24 września 2017

Playlista na "doła"

Witajcie, 
Ja jestem, a dzisiaj przedstawiam Wam moją playlistę na doła.

Szkoła, jesień, brzydka pogoda- wszystko to kojarzy mi się tylko z jednym- depresją, albo czymś podobnym. Załamanie psychiczne gwarantowane. Kiedy złapie nas już tak zwany "dołek" mamy dwa wyjścia. Pogodzić się z tym i dołować jeszcze bardziej lub próbować być bardziej szczęśliwym. Osobiście sięgam po pierwszą opcję. Wolę najpierw wypłakać się, pochodzić smutnym i zdołowanym, aby później na nowo cieszyć się życiem. W takich chwilach lubię sięgać po dołujące piosenki z nutą nostalgii. Moja playlista jest dość długa i dzisiaj podzielę się nią z Wami 




Sick Puppies- All the same 

Amber Run- I found 

Andrew Belle- In my veins 

Asking Alexandria- I won't give in 

Simple plan- Astronaut



Bring Me the Horizon- And the snakes start to sing 

Bring Me the Horizon- Drown

Bring Me the Horizon- Hospital for souls 

Bring Me the Horizon- Deathbeds 

Plumb- Don't deserve you



Jason Walker- Down

Hurts- Somebody to die for

Linkin Park- Numb

Madina Lake- Here I stand 

P!nk- Sober



Simple plan- Save you 

Sia- Alive 

Simple plan- This song saved my life 

Ben Cocks- So cold 

12 Stones- The last song 



Thousand Foot Krutch- Be somebody 

Tokio Hotel & Kerli- Strange

Bring Me the Horizon- True Friends

Bring Me the Horizon- Don't Go

Linkin Park- Heavy 


A Wy po jakie utwory sięgacie w gorsze dni? Podzielcie się nimi w komentarzach. 

Poprzedni wpis: Serialoholiczka #5
Polecany wpis: Lookbook #1
Immstagram: gossip.imm
Immchat: gossip_imm

Buziaczki, 
Wasza Imm 

sobota, 16 września 2017

Serialoholiczka #5

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest piąty wpis Serialoholiczki. 

W tym wpisie chciałabym Wam zaprezentować kilka, a może i nawet kilkanaście memów. Będą one pochodzić z świetnego serialu jakim jest Teen Wolf.
Wszystkie osoby, które oglądały ten serial wiedzą jak bardzo można się przy nim uśmiać. Bohaterowie mają świetne poczucie humoru. Fani również nie odpuszczają szansy na zrobienie memów.



Ciężko mi wybrać jakiś ulubiony mem. Większość mnie totalnie rozbawiła.
Na początku chciałabym przeprosić za jakość zdjęć. Są to memy, większość jest robiona przez fanów. Zdjęcia są pobierane, zmniejszane, powiększane- przez co tracą na jakości. Mam nadzieję, że nie będzie Wam to zbytnio przeszkadzać.
W planach mam również drugą część. Następnym razem będą jeszcze inne seriale.














Inne z tej serii:
3 seriale, które obejrzałam
Ulubione postacie męskie
13 powodów
Top 5 aktorów

Poprzedni wpis: Lookbook #1
Zobacz również: Back to school #3 DIY: Dziennik
Polecany wpis: Rok bloga
Immstagram: gossip.imm
Immchat: gossip_imm

Buziaczki, 
Wasza Imm 


sobota, 9 września 2017

Lookbook #1

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest pierwszy Lookbook na moim blogu.

Pogoda za oknem brzydka. Deszczowo, pochmurno i zimno. Tym czasem na moim blogu pojawia się Lookbook. Wszystko byłoby spoko, gdyby nie fakt, że są to stylizacje letnie. Wynika to z tego, że zdjęcia robiłam w wakacje. Właśnie wtedy miał się pojawić ten wpis. Wyszło jak wyszło. Lookbook pojawia się teraz. 
Stworzyłam pięć stylizacji. Wszystkie łączy jedna rzecz. Mianowicie opierają się na tej samej spódnicy. Dzięki niej Lookbook jest w odcieniach niebieskawych i bieli. 
na początku dodam jeszcze, że pierwszy raz robiłam coś takiego. Na pewno kolejne wpisy z tej serii będą lepsze.




Stylizacja #1 





Stylizacja #2 





Stylizacja #3





Stylizacja #4 





Stylizacja #5 






Zobacz również: Fotobum- recenzja fotoalbumu
Polecany wpis: Immortal Books Imm
Immstagram: gossip.imm
Immchat: gossip_imm 

Buziaczki, 
Wasza Imm 


czwartek, 31 sierpnia 2017

Back to school #3 DIY: dziennik

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest wpis z serii Back to school.

Przyszedł najbardziej niewyczekiwany czas w roku. Powrót do szkoły. Zostały już ostatnie dni, ostatnie godziny wakacji. Seria back to school już zawojowała w internecie. Masa filmików pojawiła się na początku sierpnia. W blogosferze zdecydowanie później przyszedł czas. 
W zeszłym roku na moim blogu pojawiły się dwa wpisy Bach to school. W tym roku również postanowiłam skusić się na tę serię. 
Rewelacji tu nie zobaczycie. Jakoś wyjątkowo nie mam zapału na szkolne zakupy itp. Chociaż taki wpis również się pojawi. 
Serię Back to school 2017 rozpoczynam wpisem o dzienniku szkolnym.



Rok temu zrobiłam pierwszy planner. Ta opcja dla mnie jest świetna. Z tymi kupnymi zawsze mi coś nie gra. Dlatego wolę robić je sama. Mój dziennik jest jeszcze niedokończony. Tak jak wspomniałam z zapałem do tego u mnie jest słabo. Większa część jest gotowa i to właśnie tę część Wam pokażę. 

Do zrobienia takiego plannera potrzebujemy: 
*zeszyt (najlepiej w kratkę)
*czarny długopis
*linijkę 
*dużo naklejek 
*opcjonalnie ołówek
*odrobina zdolności plastycznych 



Wybrałam zeszyt z ładną okładką, więc postanowiłam go nie zmieniać. Skusiłam się na format A5 w twardej oprawie. Zeszyt ma 90 kartek i mam nadzieję, że tyle mi wystarczy. 
Następnie na tej białej stronie zrobiłam napis 2017/18. Dookoła w kółeczku przykleiłam naklejki. Bardzo spodobał mi się taki motyw. 




Na następnej stronie napisałam Wrzesień. Zrobiłam też taki mini kalendarz z danym miesiącem. Będę na nim zaznaczać wolne dni. Dla urozmaicenia przykleiłam naklejki. 
Kolejne strony miesięcy są w podobnym schemacie. 





Co do poszczególnych tygodni. Wyszło mi dwa dni na jednej stronie. Co daje nam trzy strony na jeden tydzień. Na niedzielę i sobotę poświęciłam mniej miejsca. 
Sposób pisania i rozmieszczania poszczególnych tygodni jest różny. Zdecydowałam się na wiele wariantów. Każdy tydzień jest robiony inną metodą. 








Na pewno pojawi się jeszcze tabela na oceny i plan lekcji. To niestety musi czekać na rozpoczęcie roku. 



Poprzedni wpis: Rok bloga
Zobacz również: Immortal books Imm
Immstagram:  Gossip.imm
Immchat: gossip_imm
Blog z książkami: https://immortalbooksimm.blogspot.com/

Buziaczki, 
Wasza Imm 



niedziela, 27 sierpnia 2017

Rok bloga

Witajcie,
Ja jestem Imm, a to jest mój blog.

Właśnie tak przywitałam się z Wami równy rok temu. Dziś mój blog ma swoje pierwsze urodziny. Na tę myśli na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Udało mi się. Podołałam. Dwudziestego siódmego sierpnia dodałam swój pierwszy wpis. Miał on tytuł Witajcie. Zaczęłam go dość mądrymi słowami, opisałam dlaczego to robię i opowiedziałam krótko o sobie. Miałam wtedy piętnaście lat i pomysł. 
Teraz mam szesnaście lat i jeszcze więcej pomysłów. Dalej chcę tego tak bardzo jak wtedy. 
Chociaż przez ten rok dużo się zmieniło. Ja się zmieniłam. Czy na lepsze, czy na gorsze- nie mi oceniać.



Zakładając własnego bloga bałam się. Wcześniej prowadziłam blogi z siostrą. W jakimś stopniu takie rozwiązanie było łatwiejsze. Niepowodzenie można było dzielić na pół i cieszyć się z sukcesów z kimś. 
Własny blog to duża odpowiedzialność i masa pracy. Tak czy inaczej cieszę się, że go założyłam. 
Bałam się, że sobie nie poradzę. Poradziłam sobie. Najważniejsze, aby się nie poddawać. Były gorsze chwile bloga i te lepsze. Raz wyświetlenia idą w górę, a raz w dół. Raz mam chęci, aby pisać, a innym razem ich nie mam. Mimo wszystko przetrwałam burzę i podziwiałam słońce.




Po tym roku uzbierało się trochę komentarzy. Były takie, które czytało się z bananem na twarzy. Motywowały one. Ponad 50 tysięcy wyświetleń to też jakaś tam sumka. Jednak to nie jest dla mnie najważniejsze. Robię to co kocham. Jeśli podoba się to innym to super. Jeśli nie to trudno. 

W ciągu roku blogowania dodałam 64 wpisy. Czy to dużo, czy mało- sama nie wiem. Jak najbardziej jestem zadowolona z tej liczby. Nie ilość, a jakość się liczy. 
Najpopularniejszymi wpisami okazały się te trzy poniżej.


Przez ten czas napisałam gościnny wpis. Możecie go dalej przeczytać. 
Nawiązałam również dwie współprace z których jestem bardzo zadowolona.




Przez ten cały czas na moim blogu pojawiła się masa sesji. W każdym wpisie musiały być zdjęcia. Uzbierało się tych fotografii całkiem spoko. Poniżej możecie zobaczyć kilka zdjęć z przeróżnych wpisów. Myślę, że jakość trochę się zmieniła. Na pewno mój wygląd się zmienił. Według mnie zrobiłam duży postęp jeśli chodzi o pozowanie do zdjęć, jak i pisanie wpisów. 












Masa przeszkód pojawiła się na mojej drodze. Walka z lenistwem, szkoła, złe warunki atmosferyczne- nie pomagały mi w blogowaniu. 
Są, że odniosłam jakiś sukces. Dopiero minął rok. Przede mną jeszcze wiele wpisów i lat blogowania.

Czy było warto?
Oczywiście, że było. Blog to świetna przygoda, która wciąż trwa. Dziękuję za wszystkie pozytywne komentarze. Za to, że tak ciepło przyjęliście mój blog. Mam nadzieję, że zostaniecie ze mną za dłużej.

Blog z książkami: Immortal books Imm
Poprzedni wpis: Immortal books Imm
Polecany wpis: Fotobum- recezja fotoalbumu
Zobacz również: Maseczki, które polecam
Immstagram: gossip.imm
Immchat: gossip_imm

Buziaczki, 
Wasza Imm