sobota, 13 stycznia 2018

Dziennik/Pamiętnik 2018

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a dzisiaj przychodzę do Was z pomysłem. 

Osoby, które czytają mojego bloga troszkę dłużej pewnie dobrze wiedzą, że uwielbiam "przechowywać" wspomnienia. Świadczy o tym moja miłość do fotografii, słoiki szczęścia, pamiętniki i dzienniki. Z chęcią później do nich wracam. 
Słoki szczęścia nie do końca się u mnie sprawdziły. Zawsze gdzieś zapominam do nich wrzucić cokolwiek. Jak już coś wrzucę to są to "śmieci", przez co ten słoik nie jest taki jakim być powinien.  Z pamiętnikiem u mnie też jest problem. Nie zapisuję w nim wszystkiego. Tylko same najgorsze myśli. Przez co czytanie później tego jest dość smutne. Za to o wiele lepiej idzie mi prowadzenie dzienników. Lubię w nich pisać, rysować, przyklejać. Dlatego w tym roku postanowiłam zrobić coś takiego. 
Jeśli jesteście zaciekawieni, zapraszam do czytania dalej. 




Mój pomysł głównie opiera się na dziennikach, które robię w wakacje. Opowiadałam o nich w osobnym wpisie. 
Link do wpisu: DIY: Wakacyjny dziennik
Różnica będzie tylko jedna. Nie będę pisać o każdym dniu. Chcę, aby to były najlepsze z najlepszych wspomnień. Nie chcę robić niczego na siłę, albo doszukiwać się czegoś dobrego. Gdy wydarzy się coś wartego umieszczenia w dzienniku, właśnie tam się pojawi.
Wiem, że nazwanie tego dziennikiem trochę się mija z przeznaczeniem, ale ta nazwa według mnie lepiej pasuje niż pamiętnik. Może akurat w któryś miesiąc będę notować coś codziennie.



Przechodząc do konkretów. Mój dzienniko-pamiętnik to zeszyt A4  kupiony w Biedronce, który ma śliczną okładkę. Nie jest ani za gruby, ani za cienki. Myślę, że śmiało wystarczy mi na cały rok.
Na pierwszej stronie przykleiłam napis Memories oraz ozdobny prostokąt, na którym znalazł się rok. Dla upiększenia dodałam kolorowa taśmę z Kika.



Na kolejnych stronach, będą pojawiać się już wspomnienia. Jedną ze stron już uzupełniłam. Wyszła jak wyszła, ale miałam mało czasu. Mimo to mi się podoba. Jak widzicie znalazł się na niej rysunek, który wykonała moja koleżanka Asia. na rysunku jestem ja w karykaturze.



Ważne w moim dzienniku będą kolory. Zazwyczaj obracam się wśród czerni, dlatego chociaż moim wspomnieniom chcę dodać troszkę koloru.
Pomogą mi w tym na pewno kolorowe taśmy klejące. Część mojej kolekcji pochodzi z  Kika, a kilka jest ze sklepu chińskiego.



Wpadłam też na pomysł wydrukowania kolorowych karteczek. Mogą  one posłużyć jako tło, tak jak u mnie na pierwszej stronie. Bardzo łatwo można znaleźć je w internecie. Ja wpisałam w Google Grafika Tumblr wallpaper. Według własnych potrzeb dobieramy rozmiar i drukujemy.



Fajnym pomysłem jest też przyklejanie cytatów. Ja na razie wydrukowałam dwa. Miały się one znaleźć na pierwszej stronie, ale wyszło tak, że ich tam nie ma. Na pewno jeszcze je wykorzystam. W moim dzienniku cytatów nie może zabraknąć.




Mam nadzieję, że taki wpis chociaż krótki przypadnie Wam do gustu. Może kogoś nawet zaimmspiruje.

Buziaczki, 
Wasza Imm 


sobota, 6 stycznia 2018

Podsumowanie roku 2017

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest pierwszy wpis w 2018 roku.

Na całe szczęście rok 2017 dobiegł końca. Z tej okazji piszę właśnie ten wpis z podsumowaniem. Rok temu post o tej tematyce cieszył się dużym zainteresowaniem, więc dlaczego i w tym roku takiego nie napisać. Chociaż nie był to dla mnie najbardziej udany czas, postanowiłam wycisnąć z niego to co najlepsze. Nie chcę Was męczyć przemyśleniami o tym jak bardzo źle było. Lepiej zostawić to za sobą. Trzeba się cieszyć z tego co jest. Forma tego wpisu będzie nieco inna niż rok temu. Chcę Wam przekazać jak najwięcej w ciekawy sposób. Jeśli lubicie taką tematykę serdecznie zapraszam do dalszego czytania.
Przez cały wpis będą przewijać się zdjęcia z tego roku, aby przyjemniej się na to patrzyło.




1. Immortal Imm w 2017

Był to bardzo ważny rok dla mojego bloga. Dokładnie 27 sierpnia mój blog miał swoje pierwsze urodzinki. Pojawił się wtedy wpis, do którego serdecznie was zapraszam. W nim opowiadam o tym troszkę więcej. Link do wpisu: Rok bloga

Przez te 12 miesięcy dodałam 56 wpisów. Nie jestem w stanie określić czy to dużo, czy mało. Niektóre były gorsze, inne lepsze. Wpisem, który odwiedzaliście najczęściej okazał się- Immspiracje #1 Nowy Rok.






2. Moja przemiana

W tym roku radykalnych zmian w moim wyglądzie nie ma. Udało mi się zrzucić kilka zbędnych kilogramów. Mniejszy rozmiar to dla mnie duży sukces. Troszkę eksperymentowałam z włosami. Cieniowałam i ścinałam. Głównie zmiana w wyglądzie wynika z tego, że robię mocniejszy makijaż. Sami możecie ocenić patrząc na zdjęcia.

Styczeń 

Luty

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpień

Wrzesień

Październik

Grudzień 


3. Osiągnięcia

Tutaj za wiele nie mam. Dużym osiągnięciem dla mnie jest ten blog. Miło patrzeć jak obserwatorów i wyświetleń przybywa.
Dla mnie dużym osiągnięciem były dwie współprace, które udało mi się nawiązać. Miałam też okazję napisać gościnny wpis, do którego Was zapraszam. Miło jest być zauważonym.
Przeżyłam- to też jest jakiś sukces.
Tak jak już wcześniej wspomniałam schudłam. Z nadwagą zmagałam się długo, więc dla mnie każdy kilogram mniej to ogromne osiągnięcie.




4.  Ulubieńcy roku

Wśród moich ulubieńców tego roku musiał znaleźć się on- Atom. Mój ukochany jednorożec, który sprawił, że ten rok był lepszy. Niby zwykła zabawka, ale dla mnie znaczy dużo. Zawsze w jakiś sposób mnie pocieszał. Spójrzcie na niego. Czyż nie jest przesłodki? Nabyć takiego słodziaka możecie w Pepco.



Wśród seriali mam ciężki wybór. W tym roku skończyły się wspaniałe produkcie. Między innymi moje ukochane Pamiętniki Wampirów. Cudowny serial z którym spędziłam najlepsze lata mojego życia. Ostatni sezon Teen Wolf również był wspaniały.  Pretty Little Liars namieszało jeszcze bardziej ostatnimi odcinkami. SKAM mnie akurat wkurzyło. Najgorsze zakończenie serialu jakie mogło być. 
Nowy sezon American Horror Story był genialny. To tylko kilka seriali, które obejrzałam w tym roku. Może napiszę o tym inny wpis. 


Jeśli chodzi o filmy moją pierwszą myślą jest Death Note. Cudowny film. Nie oglądałam anime,  więc nie mogę stwierdzić czy wszystko się zgadza. Sam w sobie przypadł mi do gustu. Dał dużo do myślenia, a to cenię we wszelkich produkcjach. Oprócz tego po raz kolejny obejrzałam Salę samobójców. Ten film mogę obejrzeć kilkanaście razy, a za każdym towarzyszą mi te same uczucia. Bardzo podały mi się jeszcze takie filmy jak: Zauroczenie, Nerve, Alicja po drugiej stronie lustra, Zabiłem moją matkę, Earl i ja, i umierająca dziewczyna, Aż do kości, Before I fall, You get me.


http://nerdsontherocks.com/151-proof-movies-death-note-drinking-game/

Z muzyką tak jak i z serialami mam lekki problem. W 2017 roku poznałam masę świetnych zespołów. Ciężko mi wybrać jeden ulubiony. Na wyróżnienie na pewno zasługuje Asking Alexandria. Ich nowa płyta jest po prostu cudowna. Natomiast Bring Me The Horizon towarzyszyli mi przez cały rok. Kocham ten zespół.



Ogromnym ulubieńcem jest jeszcze jedzenie. Zjadłam masę przepysznych potraw w 2017 roku. Wszystko dzięki mojej mamie i siostrze. Najmilej wspominam szpinak. Pokochałam go całkowicie w tym roku. Oprócz tego moje serce należało do sezamków. Ciężko wymienić wszystkie pyszne rzeczy, które zjadłam. Było tego sporo.




6. Słoik szczęścia

Patrząc do słoiczka jestem załamana. Już w tamtym roku narzekałam na zawartość. W tym pasuje usiąść i płakać. Jest źle. Śmieci, śmieci i jeszcze więcej śmieci. Chociaż wierszyk, który w nim znalazłam to prawdziwy skarb. Oprócz tego śmieci. Rysunki, karteczki, opakowania. plastikowa łyżeczka, przypinka itp. Szału nie ma. Mimo to są w nim wspomnienia. Chociaż nie wygląda to dobrze to i tak w następnym roku znowu coś takiego zrobię.





7. Snapchat&Instagram

W tym roku mój Instagram przeszedł istną rewolucję. Co jakiś czas zmieniałam koncepcję dodawania zdjęć. Niepotrzebnie usuwałam niektóre. Czasu niestety nie cofnę. Tak czy inaczej podoba mi się to jak aktualnie wygląda.




Chociaż kiedyś nie przepadałam za aplikacją Snapchat przekonałam się do niej. Żałuję jedynie, że nie zapisałam więcej zdjęć i filmików. Niestety zaczęłam to dopiero robić na wakacjach.
Pod koniec wakacji wpadłam na pomysł, aby mój Snapchat był lekko nietypowy. Stwierdziłam, że na My Story będę dodawać tylko zdjęcia w czarno-bieli. Jakoś mi się to spodobało i tak jest.



Jestem beznadziejnie pełna nadziei, że rok 2018 będzie lepszy chociaż zaczął się tragicznie. Oby chociaż dla Was był super.

Buziaczki, 
Wasza Imm 


niedziela, 24 grudnia 2017

Merry Christmas

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a do świąt coraz bliżej. 

    W tym roku wyjątkowo czuję ten klimat. Pierniczki, sweterki, pakowanie prezentów, światełka. Mam na to ochotę już od listopada. Czasu przyśpieszyć się nie da, więc grzecznie musiałam czekać. Odliczałam dni do pierwszego grudnia....

Takiego wpisu u mnie jeszcze nie było. W ubiegłym roku pominęłam świąteczną tematykę na moim blogu. Natomiast w tym roku ogarnął mnie świąteczny szał. Dlatego właśnie piszę ten wpis. Będzie w nim wszystko. Od jakiś przemyśleń, przez świąteczną playlistę, do filmów, które chcę obejrzeć w święta. Od razu uprzedzam, że w tym wpisie nie raz padnie słowo święta, odmieniane na różne sposoby. 
Mam nadzieję, że taki misz masz przypadnie wam do gustu.
Dodatkowo przez cały post będą przewijać się moje zdjęcia z takiej zimowo-świątecznej sesji.Mogły one być bardziej tematyczne, ale takie bardziej mi odpowiadają.



Świąteczni ulubieńcy 

Mi ze świętami strasznie kojarzą się renifery. W zimowej porze są one moimi ulubionymi zwierzęta. Wspaniałe stworzonka. Chociaż w tym roku bardziej skusiłam się na pingwini motyw. W Pepco zachwycił mnie kocyk właśnie w pingwiny. Jest on przeuroczy i bardzo milutki.
W mojej szafie nie mogło zabraknąć sweterków. Dziwnym trafem na jednym jest renifer, a na drugim pingwin. Ach te przypadki. 


W święta nie mogłoby również zabraknąć pierniczków. Kocham ich zapach i smak. Nie wspomnę już o samym robieniu ich. W moim domu to już chyba tradycja. Wspólne robienie pierniczków jest o wiele fajniejsze niż robienie ich w samotności. W sklepach możemy znaleźć masę świetnych foremek. Moimi ulubieńcami są oczywiście renifery i Brajanki (te małe ludziki). 


Pakowanie prezentów wolę bardziej od otwierania ich. Serio. Zawijanie w kolorowy papier różnych rzeczy sprawia mi dużą radość. Nie muszę tu chyba się rozpisywać. Jest to odprężające i lubię widzieć efekt końcowy. W amerykańskich filmach często pojawiają się takie sceny, w których ktoś pracuje w galerii i tam pakuje prezenty. Byłaby to idealna praca dla mnie.




Świąteczne piosenki 

Fall Out Boy to jeden z moich ulubionych zespołów. Na szczęście wśród ich piosenek znalazła się też jedna o świątecznej tematyce. Mianowicie mam na myśli piosenkę What's This? Utwór pochodzi z filmu Nightmare Before Christmas. Jest dość nietypowy jak na święta, ale ja lubię nietypowe rzeczy. Dodatkowo wpada w ucho. Nie jest to oklepana piosenka świąteczna, więc szybko się nie nudzi.

Klasyków na mojej playliście zabraknąć nie mogło. Jestem raczej fanką mocnego brzmienia. Niestety większość utworów o tematyce świątecznej taka nie jest. Na szczęście udało mi się znaleźć świetny cover. Od razu zakochałam się w All I Want For Christmas w wersji My Chemical Romance. Co prawda w ich wykonaniu ten utwór jest trochę depresyjny, ale mi się to podoba.

Będąc jeszcze przy piosence All I Want For Christmas ostatnio bardzo spodobała mi się wersja Down&Dirty. Jest o niebo lepsza od oryginału. Przynajmniej ja tak uważam. Jestem fanką screamo i świąteczna piosenka wykonana w taki sposób bardzo mi odpowiada.



Filmy

Fanką filmów o świątecznej tematyce nie jestem. Nie odpowiadają mi one. Zazwyczaj są bardzo oklepane wątki. Kevin sam w domu też nie jest moim ulubieńcem i nie rozumiem co ludziom tak podoba się w tym filmie. Polskie produkcje o tej tematyce tym bardziej nie przypadły mi do gustu. Za to bardzo lubię jak w serialach pojawiają się świąteczne odcinki.
W tym roku mam straszną ochotę obejrzeć film Nightmare Before Christmas. Dowiedziałam się o nim przez piosenkę Fall Out Boy i jakoś zaciekawił mnie. Na pewno po obejrzeniu podzielę się opinią na  temat tego filmu, a raczej animacji.
Jak na razie bardzo podoba mi się główny bohater. Jest on dość nietypowy jak na film z motywem świąt. Ja osobiście lubię takie połączenia. Czytałam też opis i myślę, że będzie to mój ulubieniec jeśli chodzi o filmy świąteczne.



Stylizacja 

W tym roku wpadłam w szał świątecznych sweterków. Wszystko zaczęło się od kupienia jednego w listopadzie. Czekałam aż do pierwszego grudnia, aby go założyć. W grudniu kupiłam drugi i zakochałam się w tym motywie. Przez długi czas wystarczały mi świąteczne skarpetki. Były one przeurocze z pieskiem przebranym za renifera. Jednak w tym roku postawiłam na sweterki. Hitem śród nich okazał się czarny z pingwinkiem, któremu ruszają się oczka. Aby nie było za prosto sweterek gra pioseneczkę Jingle Bells. Możecie zobaczyć go na zdjęciach, które pojawiają się w tym wpisie.




Z okazji Świąt chciałabym wam życzyć wszystkiego co najlepsze.
Aby święta nie były tylko prezentami i jedzeniem, 
ale czasem spędzonym z rodziną w miłej atmosferze. 



Buziaczki, 
Wasza Imm 




niedziela, 17 grudnia 2017

sobota, 2 grudnia 2017

Lovely- Duo Ombre

Witajcie, 
Ja jestem Imm, a to jest test, recenzja i pierwsze wrażenie. 


     Na promocji w Rossmannie dorwałam nowość od Lovely. Mianowicie chodzi mi o pomadkę do ust. Za pomocą tego cudeńka mamy wyczarować efekt ombre na ustach. Zaciekawiło mnie to i stwierdziłam, że skuszę się. W tym wpisie opowiem Wam o wszystkim. Od opakowania, przez sam produkt do opinii ogólnej. Może Was zachęcę, a może wręcz przeciwnie. Tego dowiecie się tylko i wyłącznie czytając dalszą część wpisu- zapraszam.